Wiedza

Przepis na własny projekt

Na dobry początek potrzebujesz kilka kilo energii wymieszanej z motywacją i tuzin obserwacji swojej lokalnej społeczności. Przyda się także gotowość, aby odpowiedzieć sobie szczerze na kilka ważnych pytań: Dlaczego? Po co? Jak?


Dodajesz jeden dobry pomysł rozwiązujący wybrany przez ciebie problem.

(Podsumujmy ten etap: widzisz, że inni czegoś potrzebują i zastanawiasz się jak tę potrzebę zaspokoić, co zrobić, aby rozwiązać problem).

Warto także zastanowić się jak wystawne może być przyjęcie, które zorganizujemy. Tzn. pomyśleć o zasobach, jakie mamy. Ile osób liczy wasza grupa, ile czasu możecie poświęcić na działania, jakimi funduszami dysponujecie to tylko najważniejsze z pytań, na które powinniście odpowiedzieć.
Teraz przychodzi pora na zaserwowanie naszego wypieku innym, czyli sprawdzenie czy innym zasmakuje i zaspokoi ich głód. Sama realizacja działań może potrwać zarówno jeden dzień, jak i rok. Wszystko zależy od ich złożoności. Na początek polecamy nieco krótsze działania.
Podczas ich realizacji warto pamiętać o tym, aby rozmawiać zarówno z tymi, z którymi pracujemy, jak i tymi dla których coś robimy; nie bać się modyfikacji i być w pełnej gotowości na pokonywanie problemów.

Na zakończenie trzeba sprawdzić kaloryczność zaserwowanej potrawy, czyli zastanowić się, czy cele zostały zrealizowane? Co warto powtórzyć, a czego lepiej unikać w przyszłości? Mówiąc krótko nie tylko podsumowujemy, ale także zastanawiamy się co w przyszłości zrobić lepiej.